Podczas naszych ostatnich zajęć kulinarnych dzieci zamieniły się w prawdziwych mistrzów cukiernictwa! Mimo, że nie był to tłusty czwartek to i tak królowały pączki, a konkretniej donuty. Przepis szybki i prosty, ale nie ujmowało to ekscytacji z przygotowań. Gdy nasze wypieki były gotowe i troszkę ostudziły się po wyjęciu z pieca, nastąpił czas dekoracji, roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą, bardzo profesjonalnie na pączkach pojawiły się słodkie esy i floresy, a po obowiązkowym wspólnym zdjęciu nastąpił czas próbowania, donuty zniknęły raz dwa więc nie ulega wątpliwości, że były pyszne.
